Przejdź do głównej zawartości

Polecany post

Pomidorki koktajlowe w solance

  Pomidorki koktaljowe w solance. Corocznie w moim ogrodzie jest więcej pomidorków koktajlowych niż możemy przejeść.  I corocznie zamykam je w słoikach aby w zimie lub na przednówku zrobić z nimi sałatkę, jajecznicę lub szakszukę. Przepis jest banalnie prosty. Składniki: Dowolna ilość pomidorków koktajlowych - najlepiej papryczkowych, które są twardsze niż zwykłe okrągłe. Woda  Sól do przetworów. Pomidorki należy opłukać i pozbawić szypułek. Następnie należy je ułożyć w słoiczkach. Używam słoiczków ok 200 - 300 ml pojemności, aby od razu zużyć całą ich zawartość po otwarciu. Pomidorki luźno wrzucam do słoików - nie upycham ich na siłę aby ich nie pognieść.  Większe pomidorki kroję na połówki a mniejsze nakłuwam wykałaczką w kilku miejscach. Po wypełnieniu słoiczków robię solankę. Gotuję wodę - zwyczajnie, w czajniku. Wlewam jeden litr gorącej wody do dzbanka z rączką aby łatwiej było nalewać zalewę do słoiczków. Dodaję łyżkę soli do przetworów i mieszam do rozpuszcze...

Suszymy seler i pietruszkę

Suszony seler

Suszymy seler i pietruszkę


Korzenie selera i pietruszki to must have każdej zupy, przynajmniej u mnie. 

Niestety nie zawsze mam pod ręką świeże korzenie a jeśli mam, to zazwyczaj jest ich za dużo. 

Część wykorzystuję a reszta leży smętnie w lodówce aż przestanie nadawać się do wykorzystania. 

Stad pomysł na suszenie - i to był strzał w dziesiątkę. Suszyłam w piekarniku i po kilku miesiącach przechowywania mogę powiedzieć, że jest super i metodę będę powtarzała.

Pokroiłam oddzielnie korzeń selera i korzeń pietruszki w kostkę - ok. 0,5 x 0,5 cm.

Suszenie selera

Rozłożyłam luźno na blachach do piekarnika wyściełanych papierem do pieczenia.

Wstawiłam obie blachy do piekarnika jednocześnie i suszyłam.

Zaczęłam od temperatury 55 stopni ale po godzinie nie było żadnego efektu. Dlatego piekarnik ustawiłam na 75-80 stopni z termoobiegiem i lekko uchylonymi drzwiczkami, tak, aby para mogła swobodnie uciec z piekarnika.

Suszenie selera

Najpierw piekarnik ustawiłam na 2 godziny. Po tym czasie zostawiłam całość do wystygnięcia i odparowania. Potem ustawiłam piekarnik na 1 godzinę i ponowie zostawiłam całość do wystygnięcia, tym razem na całą noc. Warzywa były już mocno podsuszone i rano włączyłam jeszcze na dodatkową godzinkę, zostawiłam w piekarniku do wystudzenia i przesypałam do słoiczków.

Do słoiczków nie można przesypywać ciepłych warzyw - mają w sobie jeszcze wilgoć i mogą spleśnieć. 

Podane czasy suszenia sprawdziły się w odniesieniu do mojego piekarnika i ilości warzyw. Musicie sprawdzać, czy warzywa straciły już całą wodę czy potrzebują więcej czasu - jeśli są miękkie trzeba jeszcze podsuszyć.

W kolejnym poście będę suszyła czosnek 😊

Powodzenia


Komentarze